Zaciekawiło mnie, że po lekturze kilku książek dotyczących marca 68 roku bardzo pasuje mi odnalezienie "małej stabilizacji" towarzysza Wiesława w książce dla dzieci, którą wtedy czytałem i dobrze zapamiętałem. Oprócz tego oglądam stare filmy: "Do widzenia, do jutra", "Rozwodów nie będzie", "Ich dzień powszedni" i "Kobiela na plaży" analizując promowaną tam kulturę i dochodzę do wniosku, że dziwne to były czasy.
A wracając do książki - A. uważa, że na allegro można kupić wszystko a ja coraz bardziej w to wierzę, skoro udało się kupić tą książkę za całe 30zł z przesyłką. Szkoda tylko, że papier z powodu starości mocno się sypie przez co moja alergia odzywa się przy każdej odwróconej kartce. Ale czytam ...
Z książki, przez ponad 30 lat pamiętałem wierszyk:
Buduję piramidy piramidalne.
Albo stracę życie, albo tylko oko
ale za to mnie ujrzycie
niezmiernie wysoko.
I jeszcze drugi bezsensowny wierszyk, obrazujący jak ważne wtedy były sputniki i komputery
Cybernetyka ofiarą byka.
Tata naukowiec, padł ofiarą owiec.